Oświadczenie naszego zawodnika Marcina Wicika

Jak zapewne wiecie… na ostatniej rundzie OPONEO MPRC w Słomczynie Marcin Wicik uległ poważnemu wypadkowi, właśnie dostaliśmy smutną wiadomość, z którą chcemy się z Wami podzielić:

„Z przykrością informuję, że moje dolegliwości zdrowotne są na tyle poważne, że lekarz sportów motorowych nie dopuścił mnie do rywalizacji w 2. rundzie Oponeo Mistrzostw Polski Rallycross 2019 w Toruniu. Zmiany w odcinku szyjnym kręgosłupa, przede wszystkim przesunięcie zęba obrotnika ostatniego kręgu szyjnego, wymagają dalszej rehabilitacji manualnej. Ponadto złamanie żebra jest złamaniem strzępionym, z ostrym zakończeniem. Niezachowanie ostrożności grozi przebiciem płuca i rozedmą płucną. Z tymi dolegliwościami, start podczas najbliższej rundy (27-28.04) jest niemożliwy. Zrobię wszystko co w mojej mocy, by powrócić do rywalizacji w najkrótszym możliwym czasie.

  Samochód Ford Focus RX jest w trakcie przygotowań i nie będzie zaprezentowany podczas najbliższej Toruńskiej rundy Mistrzostw Polski kibicom. Poddawany jest on jednocześnie pewnym modyfikacją które mają poprawić jego osiągi i zbliżyć mnie do zwycięstwa w drugiej części sezonu. 

Pozdrawiam, Marcin Wicik „

Marcinie! Co Cię nie zabije to Cię wzmocni! Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia i sił. Jesteśmy z Tobą.

Chcecie być na bieżąco i sami dodać otuchy Marcinowi? Możecie zrobić to na jego stronie fb i naszym fb:


z problemami w Słomczynie – Marcin wICIK

Marcinie! Wracaj do zdrowia i sił. Czekamy! Dzielimy się oświadczeniem Marcina Wicika, który wczoraj podczas kolizji został przebadany i ze względu na stan zdrowia nie ukończy I. rundy OPONEO Mistrzostw Polski Rallycross – 6-7.04.2019 w Słomczynie):
„Kochani, mam dla Was bardzo smutną wiadomość. Podczas dzisiejszych zmagań w Słomczynie doszło do kolizji w której ucierpiałem. Zostałem przewieziony karetką do Radomia, gdzie po badaniach wykryto u mnie złamania żeber oraz zwichnięcia w odcinku szyjnym kręgosłupa. Nie będę w stanie kontynuować walki w dniu jutrzejszym. Jest mi potwornie przykro. Kierowca jadący przede mną miał awarię układu kierowniczego. Uderzył w bandę bezpośrednio przed moim samochodem, próbowałem zmieścić się obok niego by uniknąć kontaktu jednakże było to niemożliwe. W konsekwencji Focus uderzył bokiem (od strony kierowcy) w auto Łukasza Osmańskiego. Mam nadzieję, że już szybko powrócę do zdrowia i walki na torach rallycross. Na pewno Was o tym poinformuję. Teraz czeka mnie długa podróż do domu. Jest mi niezwykle przykro, że w takich okolicznościach przyszło mi wrócić do MPRC.”

My wiemy, że Marcin Wicik to wojownik i się nie poddaje nigdy!